do kasy suma: 0,00 zł
wyszukiwarka zaawansowana
+48 696 680 696
Produkt dnia
Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Sztuka kochania i jej aktualność w dobie internetu to jest w czasach, w których seks dawno przestał być tematem tabu

Sztuka kochania i jej aktualność w dobie internetu to jest w czasach, w których seks dawno przestał być tematem tabu

Po wzbudzających ambiwalentne odczucia i mocno kontrowersyjnych obrazach, mam tu na myśli importowane zza oceanu 50 twarzy Greya (2015) oraz mocniejszą w przekazie europejską Nimfomankę (2013), przyszła kolej na polską produkcję - Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej - wprowadzającą do kin nutkę pikanterii. Nie ujmując niepodważalnym zasługom dr Wisłockiej oraz staraniom Marii Sadowskiej, włożonym w budowanie obrazu uczuciowego głównej bohaterki oraz oddanie klimatu powojennej Polski i późnego PRL-u, po blisko dwugodzinnym, w moim odczuciu, interesującym seansie, postanowiłem pochylić się nad tematem aktualności przekazu płynącego ze Sztuki kochania.

Ślepy o kolorach nie napisze

„Ślepy o kolorach nie napisze” - to zdanie wypowiedziane przez Michalinę Wisłocką zdaje się być kluczowe w odniesieniu do sfery intymnej życia człowieka. Na co dzień oczywiste zdaje się nam eksperymentowanie z kulinariami. Chętnie sięgamy po smaki z dalekiego wschodu – Sushi, Gon bao chi czy Pad Thai - które niezaprzeczalnie poszerzyły naszą wiedzę o kulturze i sztuce przyrządzania oraz podawania posiłków. Równie entuzjastycznie podchodzimy do podróży, eksploracji coraz to bardziej wyszukanych regionów świata, gdyż jak wiemy, podróże kształcą. Nieco inaczej, nadal z większym dystansem, odnosimy się do życia erotycznego, obustronnie udanego seksu, który dla naszego zdrowia psychicznego oraz w relacjach z partnerem zdaje się odgrywać kluczową rolę. O zbawiennym wpływie orgazmu, którego orędowniczką była dr Wisłocka, wiedzieli już lekarze na przełomie XIX i XX wieku i z powodzeniem stosowali go jako środek terapeutyczny. Stąd też zadziwiające jest, że nadal słyszy się o kobietach, które pojęcie orgazm znają jedynie z literatury romantycznej i szklanego ekranu. Panowie są w tej kwestii nieco uprzywilejowani – natura nie była tu sprawiedliwa. Jednakże drogie Panie musicie pamiętać, że jak już dojdziecie do celu, a właśnie do szukania nowych dróg gorąco zachęcała Miśka w Sztuce kochania, te trzy do pięciu sekund orgazmu męskiego mają się nijak do nawet kilku minut orgazmu u kobiet – tu też brak sprawiedliwości, nad którym osobiście ubolewam. A dróg jest wiele i tylko nasza fantazja jest tutaj ograniczeniem. W poznawaniu lub odkrywaniu na nowo naszej seksualności mogą pomóc zmyślne zestawy erotyczne, a dobra gra erotyczna z partnerem to doskonały sposób na przerwanie monotonii w związkach zaawansowanych stażem. W końcu zarówno Jej jak i Jemu chodzi o to samo...

Mój pierwszy raz

Na ten temat napisano nie jeden artykuł i pojawił się także w Sztuce kochania. Mój pierwszy raz - coś bardzo subiektywnego, moment w życiu każdego z nas, w którym skrupulatnie, rok po roku budowany przez okres dojrzewania, niekiedy skrajnie wyidealizowany przez środowisko i najbliższych, obraz inicjacji seksualnej, może legnąć w gruzach. Chwila ta może być niezapomnianym i niezwykle głębokim przeżyciem, podwaliną pod budowę trwałych relacji z partnerem – utarte jest przekonanie, że pierwszego razu się nie zapomina. Nie bez znaczenia jest wiek, w którym najczęściej ma miejsce inicjacja seksualna. Okres pomiędzy piętnastym a dwudziestym drugim rokiem życia to skrajnie różne podejście do świata obojga płci. Kobiety są już prawie gotowe do budowania silnej więzi emocjonalnej, podczas gdy panowie traktują kontakty intymne jako dobrą zabawę, alternatywny sposób aby się wyszumieć. Naturalny brak ugruntowanego doświadczenia seksualnego zarówno po jednej jak i po drugiej stronie doprowadza niejednokrotnie do urazów i spaczeń, które mogą się przełożyć na relacje w kolejnych, bardziej dojrzałych związkach. Spotkałem się z opinią seksuologa, że właściwym zdaje się być przeżywanie inicjacji seksualnej młodej kobiety ze starszym, doświadczonym i zaufanym partnerem, a w przypadku młodego mężczyzny z kobietą, która ma pełną świadomość jak pierwszy raz prawiczka może wyglądać - niestety panowie, w większości nie mamy się czym pochwalić, prawda? W mojej opinii sprawa wcale nie jest taka prosta. Zgodzić się mogę w odniesieniu do mężczyzn, ale kobiety potrzebują czegoś więcej, pewnej więzi, która przez ten pierwszy, niezapomniany raz jest jeszcze wzmacniana. Najlepiej jakby tym doświadczonym i cierpliwym mężczyzną był ten szczerze kochany partner, jak wiadomo nie zawsze tak wychodzi. Podsumowując, nie bójmy się rozmawiać z partnerem o swoich oczekiwaniach i obawach – to zawsze dobry wstęp do rozpoczęcia udanego pożycia – zapewniam, że fora internetowe nie są najlepszym miejscem na poszukiwanie odpowiedzi. Jeśli za tym pierwszym razem nie było eksplozji, bicia dzwonów czy fajerwerków to pamiętajcie jest drugi, trzeci i kolejne razy – uczmy się siebie nawzajem, bo najpiękniejsze w tym wszystkim jest dawanie rozkoszy tej drugiej, kochanej osobie - to właśnie jest Sztuka kochania.

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego

Na koniec kilka słów o poznawaniu własnego ciała. Niemożliwym jest przekazanie naszej drugiej połowie, co tak naprawdę sprawia nam przyjemność, jeśli sami tego nie wiemy. Erotyczna zabawa z własnym ciałem, oczywiście w granicach rozsądku, to doskonały sposób na poznanie indywidualnych stref erogennych oraz najbardziej efektywnych metod ich stymulacji. Nie bez powodu jedne z najczęściej kupowanych prezentów na osiemnaste urodziny to wibrator bądź dildo dla Pań, a dla Panów lalka czy masturbator. Nie krępujmy się korzystać z gadżetów erotycznych, to podobnie jak smartfony czy GPS, znak naszych czasów.

(Concierge rozkoszy)

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Copyright © 2016 www.nazwa.pl Sklepicom - sklepy internetowe